Obserwatorzy

sobota, 25 października 2014

Serwetka :)

Witam !
W związku z tym, że zbrakło mi kordonka na mój bieżnik i czekam na dostawę postanowiłam wypróbować coś innego. Mianowicie chciałam spróbować szydełkowania siatkowego. Na początku nie wiedziałam w ogóle jak to się robi, była to dla mnie czarna magia. Musiałam trochę poszperać w necie (bo z tych zdjęć w gazetkach i opisów nie wiele rozumiem ;)) Znalazłam w końcu instrukcję jak to się robi :))) I muszę Wam powiedzieć że jest to prostsze niż mi się wydawało. Tak oto zaczynałam:






A tak wygląda całość:




I jak? Może być? Chyba nie jest źle, mnie się nawet podoba :)
Pozdrawiam Was cieplutko i dziękuję za miłe komentarze :)) 




27 komentarzy:

  1. Prawda, wzory siatkowe są niezwykle wdzięczne:) Piękną serwetkę wydziergłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie taki diabeł straszny, jak go malują, prawda Beatko? Serweteczka jak malowanie, świetnie sobie poradziłaś. Teraz kolej na zazdrostki do okien, tą metodą i mieszkanko będzie udekorowane własnoręcznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda Danusiu :) Dziękuję i wiesz, że właśnie to mam w planach tylko muszę zakupić kordonek :) Pozdrawiam cieplutko!!

      Usuń
    2. Beatko, możesz zamiast kordonka- bo drogo Cię wyniesie- użyć grubych, białych nici bawełnianych, też się sprawdzają, a mniej kosztują i wyjdzie Ci delikatniejsza koroneczka- zazdrostka.

      Usuń
    3. O widzisz o tym nie pomyślałam, dziękuję za podpowiedź. :)

      Usuń
  3. Super wygląa, ja też robię siatkę, ale to zupełnie inna siatka ale ponoć też nazywa się filet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i z przyjemnością zobaczę twoje siatkowe cudo. Pozdrawiam!!

      Usuń
  4. Cudo :) Skoro to jest takie proste to może też się skuszę... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę jest proste, polecam gorąco :)

      Usuń
  5. Piękna serwetka: ) szybko się uczysz i wychodzi Ci to świetnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna serweta, wyszła rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładna; wzór siatkowy to jedyny jaki opanowałam z szydełka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak to na ogół z tym "diabłem" już jest ;) Bardzo ładna ta serwetka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie. A ile czasu poświęciłaś na jej wykonanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a co do czasu to trudno mi tak powiedzieć ale około tygodnia, wieczorem po około godzinie, ale nie wiem czy to faktycznie tak, bo nie mierzyłam jakoś specjalnie czasu :)

      Usuń
    2. Zerknij na pocztę, bo wysłałam wiadomość do Ciebie w pewnej sprawie. Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Dawno mnie tu nie było! pooglądałam sobie poprzednie zdjątka. Widzę, że walka z remontem trwa oraz, że zawzięcie szydełkujesz :) Pieknie Ci to wychodzi ;) Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak moja droga z remontem to prawdziwa walka, wydaje się że już tuż tuż a tu guzik coś wypadnie i..... brrrrr a co do szydełka to faktycznie teraz to mnie wciągnęło :)

      Usuń
  11. Ja za każdym razem będę pod ogromnym wrażeniem.. Piękna serweta! Gratuluję :)

    mpgoga.blox.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione tutaj słowo:))