Obserwatorzy

wtorek, 25 marca 2014

Wielkanocne kurczaki...c.d

Witam!!!
Troszkę czasu upłynęło od mojego ostatniego wpisu, leczę się z haftowstrętu ;) Choć jednak haftuję nadal opornie mi to idzie ale jakoś idzie :). Ostatecznie wyleczę się pewnie kiedy już nic nie będę haftowała. Ale wiecie co w tym jest najdziwniejsze?  Otóż mimo, że strasznie nie chce mi się haftować, to ciągle czegoś szukam i oczami wyszyłabym wszystko tylko ręce nie chcą. Ale co tam... jak zwykle damy radę prawda?
A teraz kolejna odsłona moich kurczaków:




To tyle na dzisiaj. Pozdrawiam cieplutko!!

Ps.   
 Aha byłabym zapomniała, kurczę wiecie co, ostatnio oglądałam kilka nowych blogów robótkowych, które chciałam zostać obserwatorką i nie mam takiej możliwości, od jakiegoś czasu kiedy chcę to zrobić wyskakuje mi komunikat, że nie mogę w tej chwili i żebym spróbowała później. Żeby było to kilka razy ale od jakichś dwóch miesięcy chyba tak się dzieje. Może spotkałyście się z takim czymś i wiecie co robić? 

poniedziałek, 17 marca 2014

Wielkanocne kurczaki ...:)

Witam!
Dzisiaj mam do pokazania kolejną pracę, którą zaczęłam i mam nadzieję szybko skończyć a to dlatego że dopada mnie jakiś haftowstręt. Mam jednak nadzieję, że szybko mi minie.
Oto  początek moich kurczaków:





W sumie nie wiele widać, efekt będzie dopiero wtedy gdy cała praca będzie gotowa. Nie pokazuję całego wzoru, choć pewnie i tak większość z Was wie jaki to obrazek, jednak pozwólcie że będę ten obrazek odkrywała powoli :))

 Mimo że niestety i tak szybka w haftowaniu nie jestem bo zawsze coś tam..., coś tam... i tym razem pewnie też tak będzie to mam nadzieję że będziecie ze mną. Pozdrawiam Was cieplutko i dziękuję za przemiłe komentarze:)

środa, 12 marca 2014

Jajo :))... i miła niespodzianka:)))

Witam!!
Troszkę długo mnie tutaj nie było, ale już jestem :) W sferze hafcikowej nie wiele się działo, miałam jakiegoś lenia, dobrze że chociaż udało mi się skończyć jajo. Bardzo mi się podoba i jestem zadowolona z wyboru wzorku. A Wam jak się podoba??





I jeszcze jedno. W ostatni czwartek kiedy wróciłam do domu z pracy czekała na mnie miła niespodzianka. Dostałam prezent od bluebru nete. Dziękuję Ci kochana baaaaardzo!!! Trafiłaś w dziesiątkę, uwielbiam czytać książki dlatego tak śliczna zakładka na pewno mi się przyda:))) Sami zresztą zobaczcie:




To tyle na dzisiaj. Bardzo Wam dziękuję, że jesteście ze mną i mam nadzieję że zostaniecie na dłużej.  Buziolki i do następnego.... :)))

czwartek, 20 lutego 2014

Serce i jajo...

Witam!
 Jak pisałam w poprzednim poście, z serduchem na walentynki się spóźniłam, ale już jest i tak oto wygląda:



i zbliżonko:


Serducho na razie w ramce choć docelowo ma się stać ozdobą poduszki. Nie wiem kiedy to się stanie, muszę uśmiechnąć się do mojej mamy, może na przyszłe walentynki będzie gotowe. 

No więc, serce wyhaftowane, to czas na jajko. Zdecydowałam sie w końcu choć obiecałam sobie, że kiedyś je wszystkie wyhaftuję (obiecanki, cacanki hehee choć mam taką nadzieję). Oto mój wybór i rozpoczęty hafcik. 


I jak? Może być??
I zbliżonko oczywiście:


Na razie mi się podoba. Myślę, że całość będzie wyglądała fajnie (hehe... lubię sobie tak czasem posłodzić). Chcę skończyć ten hafcik szybko, ponieważ w kolejce coś bardziej kolorowego i też na Wielkanoc, mam nadzieję że się i Wam i moim domownikom spodoba, choć nie wiem jak będzie bo chyba jakieś choróbsko Nas łapie (odpukać) kichamy i prychamy z najmłodszym, ale mam nadzieję że to tylko chwilowe, zresztą weekend przed nami więc będziemy się leczyć ;).

Dziewczęta, bardzo, bardzo Wam dziękuję, że wpadacie do mnie :)). Zapraszam ponownie. Buziolki i pozdrowionka!!

piątek, 14 lutego 2014

Zakupki...czyli to co lubię..:)

Witam!!
Mimo, że dziś Walentynki u mnie dziś nie będzie Walentynkowo, niestety spóźnię sie o kilka dni :)) Wybaczcie ;)

Dziś to co tygryski lubią najbardziej :)) czyli zakupy. W związku z tym, że miałam okazję w weekend być w stolicy i miałam chwilkę aby skoczyć do pasmanterii i uzupełnić swoje braki, skorzystałam z przyjemnością, mniej przyjemnie zapewne zrobiło sie mojemu portfelikowi, ale cóż przecież nie czyszczę go tak codziennie :)) i oto co zakupiłam:



Koraliki kupiłam zupełnie przypadkiem, nawet nie miałam zamiaru ale kiedy zobaczyłam że są w promocji długo się nie zastanawiałam, może kiedyś się przydadzą :)


Jeśli chodzi o jajo to kupiłam je dla mojej mamy tzn. dla mnie ale to mama ma coś z nim dla mnie zrobić, bynajmniej tak obiecała ;), a że szydełkuje namiętnie to na pewno coś wydzierga, już nie mogę się doczekać. Kiedy jajo zostanie zagospodarowane ;) to pokażę na pewno :)))




Mulinki na kolejne dwa projekciki. Kurcze nie wiem kiedy je zacznę :( ...


... a o skończeniu nie wspomnę :(. Dlatego zawsze podziwiałam i podziwiam Was kobitki, które macie taki power ;) Skąd go bierzecie i jak się organizujecie?? Bo ja już zupełnie nie umiem sie chyba ogarnąć :)


Pozdrawiam Was moje kochane i zapraszam, zawsze jesteście mile widziane :)


piątek, 7 lutego 2014

Wielkanocne jaja...

Witam!
No więc, zaraz po skończeniu serducha dla którego teraz mam ociupinkę więcej czasu mam zamiar zabrać się za haftowanie wielkanocnego jaja. Niestety jak zwykle mam straszny dylemat, który wzór wybrać. Na szczęście mam jeszcze troszkę czasu na zastanowienie się. Nadmienię też, że zamierzam wyhaftować tylko jedno, bo w głowie już mam pomysł na następny hafcik który ma być prezentem niespodzianką.
Jajo będę haftowała muliną cieniowaną DMC nr 4070.




Bardzo dziękuję odwiedzającym za miłe komentarze.

Pozdrawiam i buziolki ślę!!!

poniedziałek, 3 lutego 2014

Serducho kolejna odsłona.

Witam!
Hmmm, ja dziś troszkę pochwalić się chciałam, nie postępami przy pracy nad serduszkiem bynajmniej, a tym kto je od czasu do czasu czyni. Otóż mój pierworodny syn tak troszkę ze skrępowaniem i zawstydzeniem zapytał czy mógłby spróbować postawić kilka krzyżyków, oczywiście bez zastanowienia pokazałam mu jak to działa ;), po czym popatrzył na mnie i powiedział z uśmiechem: "... a kto powiedział że krzyżować mogą tylko dziewczyny?" No oczywiście że chłopcy też mogą i moim zdaniem niczego im to nie ujmuje, prawda?

Nawet udało mi sie to uwiecznić:




Co do zimy, to hehehe dzięki niej już prawie cała Polska zna moje okolice a bynajmniej następnym razem jak komuś powiem że mieszkam w Hrubieszowie to już nie zapyta mnie (mam nadzieję), czy to jeszcze w Polsce :)). Nareszcie przestało wiać i mam nadzieję że śnieg topnieć będzie powoli bo inaczej popłyniemy i wtedy będzie o nas jeszcze głośniej.
 Pozdrawiam Was wszystkich cieplutko!!