Obserwatorzy

poniedziałek, 3 lutego 2014

Serducho kolejna odsłona.

Witam!
Hmmm, ja dziś troszkę pochwalić się chciałam, nie postępami przy pracy nad serduszkiem bynajmniej, a tym kto je od czasu do czasu czyni. Otóż mój pierworodny syn tak troszkę ze skrępowaniem i zawstydzeniem zapytał czy mógłby spróbować postawić kilka krzyżyków, oczywiście bez zastanowienia pokazałam mu jak to działa ;), po czym popatrzył na mnie i powiedział z uśmiechem: "... a kto powiedział że krzyżować mogą tylko dziewczyny?" No oczywiście że chłopcy też mogą i moim zdaniem niczego im to nie ujmuje, prawda?

Nawet udało mi sie to uwiecznić:




Co do zimy, to hehehe dzięki niej już prawie cała Polska zna moje okolice a bynajmniej następnym razem jak komuś powiem że mieszkam w Hrubieszowie to już nie zapyta mnie (mam nadzieję), czy to jeszcze w Polsce :)). Nareszcie przestało wiać i mam nadzieję że śnieg topnieć będzie powoli bo inaczej popłyniemy i wtedy będzie o nas jeszcze głośniej.
 Pozdrawiam Was wszystkich cieplutko!!




21 komentarzy:

  1. Wyłania się prześliczny haft, a synkowi ukłony [ ja nic a, nic nie umiem] pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj rośnie Ci hafciarz pierwsza klasa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super. Szczerze mówiąc to nie znam żadnego mężczyzny, ani chłopaka który haftuje. Fajnie, że zaraziłaś tym syna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to tak jakość niechcący :)) Ale skoro chce to nie zabraniam :))

      Usuń
  4. A wiesz, byłam kiedyś w Hrubieszowie, kupowałam tam samochód :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo fajnie to już wiesz mniej więcej gdzie to jest :)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja znam pana, który haftuje i całkiem fajnie mu idzie :) A poza tym, to świetny pomysł na dziecięcą nudę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, super pomysł na nudę a zwłaszcza w ferie, kiedy za oknem zawieja i nie można było nacieszyć się zimą :))

      Usuń
  7. No brawa dla dżentelmena! :)
    Hrubieszów...to niedaleko Strzyżowa, a tam jeden z zakładów pracy firmy, w której pracuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie!. Strzyżów jest niedaleko. Czyżby chodziło o cukrownię?

      Usuń
    2. Tak, tak! :) w rzeczy samej:)

      Usuń
  8. Gratulacje dla syna - pięknie mu wychodzi to wyszywanie - pewnie wyssał je z mlekiem matki :)

    Na studiach miałam koleżankę z Hrubieszowa. Może ją znasz, albo jej rodzinę :) Aśka studiowała w Sosnowcu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety chyba nie znam Aśki która studiowała w Sosnowcu, chociaż... no nie wiem.

      Usuń
  9. Krzyżykowanie jest bardzo wyciszające i uspokajające, (wczoraj o mało zawału nie dostałam gdy zadzwonił telefon) dlatego, uważam że mężczyźni powinni się nim zajmować, gdyż mają większą skłonność do zawałów.

    OdpowiedzUsuń
  10. No pewnie, że my mężczyźni też możemy stawiać xxx, tak żeby jakoś wychodziło:) Jako dowód zapraszam na swój blog o wyszywaniu. www.theszakal.blogspot.com
    pozdrawiam Oskar

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę że mnie odwiedziłeś. Mam nadzieję że zostaniesz na dłużej. A ja u Ciebie byłam i jestem zachwycona, prace fantastyczne. Pozdrawiam!!

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione tutaj słowo:))