Troszkę czasu upłynęło od mojego ostatniego wpisu, leczę się z haftowstrętu ;) Choć jednak haftuję nadal opornie mi to idzie ale jakoś idzie :). Ostatecznie wyleczę się pewnie kiedy już nic nie będę haftowała. Ale wiecie co w tym jest najdziwniejsze? Otóż mimo, że strasznie nie chce mi się haftować, to ciągle czegoś szukam i oczami wyszyłabym wszystko tylko ręce nie chcą. Ale co tam... jak zwykle damy radę prawda?
A teraz kolejna odsłona moich kurczaków:
To tyle na dzisiaj. Pozdrawiam cieplutko!!
Ps.
Aha byłabym zapomniała, kurczę wiecie co, ostatnio oglądałam kilka nowych blogów robótkowych, które chciałam zostać obserwatorką i nie mam takiej możliwości, od jakiegoś czasu kiedy chcę to zrobić wyskakuje mi komunikat, że nie mogę w tej chwili i żebym spróbowała później. Żeby było to kilka razy ale od jakichś dwóch miesięcy chyba tak się dzieje. Może spotkałyście się z takim czymś i wiecie co robić?